Debata o odpowiedzialności producentów za odpady:
Zaprezentowany podczas debaty, która odbyła się 11 czerwca w Centrum Prasowym PAP, raport ekonomiczny Instytutu Finansów Publicznych (IFP) wskazuje na ryzyko wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, wzrostu cen produktów dla konsumentów oraz osłabienia konkurencyjności części polskiej gospodarki w wyniku wdrożenia projektu ustawy UC100.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wykazało, aby obecny system był niewydolny lub niezdolny do osiągania wymaganych poziomów recyklingu; nie przedstawiono także analiz dowodzących, że model centralny będzie bardziej efektywny ekonomicznie lub środowiskowo.
Najwięcej miejsca podczas debaty poświęcono analizom ekonomicznym dotyczącym skutków proponowanych zmian. Koszty systemu ROP nie są w rzeczywistości kosztami przedsiębiorców, lecz ostatecznie kosztami ponoszonymi przez wszystkich obywateli i konsumentów. Dyskusja wokół reformy nie powinna być przedstawiana jako spór między samorządami i mieszkańcami a przedsiębiorcami. To przede wszystkim dyskusja o sposobie wydatkowania publicznych pieniędzy oraz o tym, jak stworzyć system, który będzie jednocześnie skuteczny środowiskowo i racjonalny ekonomicznie.
Wyniki raportu przygotowanego przez Instytut Finansów Publicznych pt. „Ekonomiczne skutki reformy systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych wg rządowego projektu UC100” przedstawił prof. dr hab. Janusz Kudła.
– Na podstawie metody DEA, którą się posłużyliśmy, należy stwierdzić, że państwa, które stosują system podobny do proponowanego w projekcie UC100, nie osiągają znacząco lepszych efektów w zakresie gospodarki odpadami. Te efekty są nawet gorsze niż przy obecnym zdecentralizowanym systemie działającym w Polsce – powiedział prof. Kudła, współautor raportu.
Jak wskazali autorzy opracowania, Polska w ciągu ostatnich dwóch dekad osiągnęła znaczący postęp w gospodarce odpadami opakowaniowymi. Poziom recyklingu wzrósł z 26,3 proc. w 2003 r. do 67,4 proc. w 2023 r., a masa odpadów opakowaniowych poddawanych recyklingowi zwiększyła się ponad sześciokrotnie.
– Masa odpadów opakowaniowych poddanych recyklingowi wzrosła w tym czasie ponad sześciokrotnie. Obecny system - oparty na konkurencji między organizacjami odzysku opakowań i rynkowym mechanizmie dokumentów DPR - okazał się sprawny. W nowym systemie ma być instytucja państwowa - bodźce związane z konkurencją zanikają i w związku z tym powstaje pytanie, czy to będzie korzystne z punktu widzenia przetwarzania odpadów – argumentował prof. Kudła.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że projekt nie przedstawia analiz wykazujących nieskuteczność obecnego modelu ani dowodów, że proponowany system pozwoli osiągnąć lepsze efekty środowiskowe. Ich zdaniem problemem wymagającym rozwiązania nie jest dziś poziom recyklingu odpadów opakowaniowych, lecz efektywność systemu gospodarki odpadami komunalnymi jako całości.
Dodał, że biorąc pod uwagę analizę ekonomiczną, zbadano również konsekwencje wdrożenia tego systemu. „Wprowadza on de facto opłatę produktową, która jest podatkiem obciążającym producentów, ale w zasadzie ponoszonym przez konsumentów, gdyż wytwórcy będą rekompensować dodatkowe koszty podnosząc ceny” - powiedział.
Według raportu Instytutu Finansów Publicznych, skutkami reformy mogą być wzrost kosztów funkcjonowania systemu, wzrost cen opakowań i produktów, ograniczenie produkcji części wyrobów, osłabienie presji na efektywność kosztową oraz zmniejszenie motywacji do wdrażania innowacji.
Więcej o debacie przeczytać można na łamach Pośrednika Komunalnego 2/2026
Uczestnicy debaty zgodzili się, że Polska powinna wdrożyć system ROP zgodny z wymogami unijnymi, jednak ich zdaniem obecny projekt wymaga dalszych analiz i zmian, aby skutecznie realizował zarówno cele środowiskowe, jak i gospodarcze.
Źródło informacji: PAP MediaRoom