Zima testuje samorządy
Mija miesiąc prawdziwej zimy w Polsce. Choć nie wszędzie pogoda jest tak nieubłagana, jak w stolicy, gdzie śnieg i lód utrudniają mieszkańcom życie od Sylwestra, i tak niektóre budżety miejskie są już nadwerężone. Bo choć do dyspozycji włodarzy miast pozostają nowoczesnych sprzęt i inne środki, to nikt nie był w stanie przewidzieć kosztów utrzymania jezdni i chodników w sezonie 2025/26.
Planowanie zimowego utrzymania dróg w mieście ma także wiele zmiennych. Weźmy pod uwagę choćby fakt, że w wielu miastach pojawiły się liczne ścieżki rowerowe, których przejezdność dobrze by było utrzymać. I tak się dzieje – np. w Warszawie z najbardziej uczęszczanych dróg rowerowych usuwa się śnieg, a w przypadku gołoledzi posypuje solą. Rowerzyści mogą korzystać z wyszukiwarki przejezdnych tras w serwisie miejskim.
Odśnieżanie dróg, chodników, parkingów itp. w stolicy to zresztą skomplikowana sprawa, choć nie pod względem technicznym, ile liczby odpowiedzialnych za to podmiotów. To nie tylko miasto, poszczególny dzielnice czy zarządy osiedli, ale nawet GDDKiA, jak w przypadku Mostu Grota Roweckiego, Mostu Południowegoczy trasy S8.
Zima trwa, ciekawe będzie podsumowanie jej kosztów po zakończeniu sezonu. Z naszych obserwacji wynika jedno – trzeba mieć szczęście do firmy, którą zarządca wybrał do opieki nad miejscem, w którym mieszkamy, pracujemy. W stolicy chodzi się zarówno po czystych nawierzchniach, jak i po grubym lodzie. I tak już zostanie, dopóki natura nie upora się z tą sytuacją samodzielnie! (mz)