Miał być złom...
Co jakiś czas opinia publiczna dowiaduje się o wykryciu kolejnej afery z przywożeniem do Polski szkodliwych i trudnych do utylizacji odpadów zza naszej zachodniej granicy. Tym razem funkcjonariusze KAS podczas rutynowej kontroli pociągu towarowego na granicy w Dorohusku stwierdzili, że wagony wypełnione są odpadami o niemożliwej do określenia kategorii. W dokumentach zadeklarowano „złom stalowy, odpad luzem” o wadze 1,5 tys ton.